To tylko masaż

To tylko masaż

Our Score
Click to rate this post!
[Total: 1 Average: 5]

To tylko masaż

Wpadłem z drobną sprawą do mojej przyjaciółki Kasi, jak zwykle bez zapowiedzi, ale nigdy jej to nie przeszkadzało. Otworzyła mi drzwi bez uśmiechu, którym witała mnie najczęściej za to tym razem z bardzo mocno zmęczoną buzią.

– Cześć, co ty taka wykończona? – spytałem, bo wyglądała fatalnie

– Pierwszy tydzień na siłowni. – odparła dodając:

– Wszystko mnie boli nawet nie wiem czy mnie włosy nie bolą.

– Włosy raczej cię nie bolą. – odparłem z uśmiechem

– Znasz się przecież na tym, jak się tego pozbyć? – spytała

– Rozpiszę Ci suplementację, ale na tę chwilę tylko masaż pomoże. – odparłem

– Ty umiesz przecież masować, prawda?

– No umiem, ale trochę.

– Zrobisz mi masaż?  Proszę…

– Miałem na dziś inne plany, ale ok – odparłem dodając:

– Na początku masażu może boleć, ale summa summarum wyjdzie Ci to na dobre.

– I tak go chcę, zaraz się przebiorę w jakaś bieliznę odpowiednią. Mogę być w bieliźnie?

– No jasne nie musisz być naga. – odparłem z uśmiechem

– Dziś to bym się nawet rozebrała przy Tobie byle mi ból minął.

– Bielizna może być.

– Ok.

Kasia chwyciła jakiś komplet bielizny z szafy i poszła do łazienki, po odgłosach z niej dochodzących wynikało, że chyba bierze prysznic. Po paru minutach wyszła w samej bieliźnie. Bielizna była dość skromna i prześwitująca, chyba pierwszy raz spojrzałem na nią nie jak na koleżankę a całkiem atrakcyjną laskę.

– No, co? – spytała widząc chyba mój wnikliwy wzrok

– No nic, ładnie wyglądasz. – odparłem

– Dziękuję – odpowiedziała trochę chyba speszona.

– To gdzie ten masaż? – spytała

Rozejrzałem się po salonie.

– Na podłodze, tylko daj jakieś ręczniki – odparłem, bo ewidentnie kanapa do tego się nie nadawała.

Kasia rozłożyła na podłogę duży ręcznik i położyła się na nim na brzuchu. Kucnąłem obok niej i zacząłem masować jej ramiona. Była mocno spięta, masaż żeby dał efekt musiał być mocny. Kasia syknęła z bólu.

– Rozluźnij się, zaraz będzie lepiej. – powiedziałem uspakajająco

– Co najbardziej Ciebie boli? – dopytywałem

– Ramiona i nogi, w udach mam mocne zakwasy i pośladki. – odpowiedziała

Masowałem jej ramiona klika minut, czułem jak spięcie mięśni jest coraz mniejsze i że zaczyna odczuwać ulgę.

– Teraz nogi, będzie bolało. – ostrzegłem

– Rob, co musisz. – odparła, jak by mówiła do swojego kata

Zacząłem masować jej uda, Kasia mocno spinała się z bólu, ale powoli spięcie ustępowało. Nie masowałem jej ud na całej powierzchni starając się unikać zbliżania do części intymnych.

– I jak? – spytałem

– Przyjemnie, ale jeszcze pośladki i górną cześć ud. – odparła

Położyłem dłonie na jej pośladkach i zacząłem masować przez bieliznę. Śliska bielizna ocierała się o jej skórę, co chyba nie było przyjemne i nie za bardzo wygodne dla masującego.

– Tak chyba będzie wygodniej.

Mówiąc to Kasia zsunęła swoje majtki. Zobaczyłem jej nagie pośladki, nie da się ukryć podniecił mnie ten widok, ale nie dałem tego po sobie poznać.

Masowałem ją coraz bardziej odważnie, moje dłonie coraz częściej były blisko jej szparki. Kasia była coraz bardziej rozluźniona i w pewnym momencie, kiedy prawie otarłem się dłonią o jej cipkę jej pupa uniosła się trochę wyżej. Kasia wypięła pośladki jakby chciała mnie zachęcić do włożenia dłoni miedzy jej uda.

Więc wsunąłem dłoń między jej nogi licząc że dobrze odczytałem jej intencję,  poczułem jak bardzo mokra jest jej wagina. Kasia cicho jęknęła, wypychając jeszcze mocniej pupę w górę.

Wsunąłem dwa palce do jej wnętrza i zacząłem rytmicznie je wkładać. Kasia oddychała głośno a ja coraz odważniej penetrowałem jej cipkę. Moje palce były śliskie od jej ślizu.

Jej dupka była jeszcze mocniej uniesiona a ona pojękiwała głośno a po chwili jej ciało mocno się spięło, Kasia wydała z siebie niewyartykułowany dźwięk i opadła na ręcznik. Wyciągnąłem z jej wnętrza palce i usiadłem obok na podłodze.

– Dziękuję – powiedziała po chwili

– Nie ma, za co.

– Jest, ty nic z tego nie miałeś.

– Mi też było miło – odparłem zgodnie z prawdą

– Wiesz co, nauczyłbyś mnie jutro masować? – spytała

– Ja nie jestem fachowcem- odparłem

– Oj jesteś – odpowiedziała z uśmiechem dodając:

– Na tobie bym się uczyła masażu i przy okazji się zrewanżowała…

– To, o której? – szybko odpowiedziałem

– O której chcesz, byle po 19.

Mówiąc to wstała i nie zakładając majtek poszła w stronę łazienki, a ja ostatni raz tego dnia przez chwilę podziwiałem jej krągłe pośladki.

1 comment

  1. Marek

    Całkiem mile się czytało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

eighteen − eleven =