Nocne igraszki

Nocne igraszki

Nasz wynik
Kliknij, aby ocenić ten post!
[Total: 1 Average: 5]

Nocne igraszki

Spotykałem się ze swoją przyjaciółką zresztą lekko zwariowaną raz na jakiś czas na wspólne weekendowe spędzenie czasu przy filmie i winie.  Jedno o naszych spotkaniach można było powiedzieć każde było inne i nie raz kończyło się dość zaskakującym finałem albo mocną kłótnią. Parę razy uprawialiśmy sex, ale najczęściej to były krótkie podniecające akcje, wydawało się, że właśnie taki sex preferuje moją przyjaciółka, przez co byłem dość nieusatysfakcjonowany, bo wydawała się dość egoistyczna w realizacji swoich pragnień.

I tym razem nasze spotkanie zaczęło się zwyczajnie, długie rozmowy i szybkie opróżnianie zawartości pierwszej butelki wina.  Nawet nie wiem, kiedy zaczęliśmy się całować, ale już po chwili wylizywałem jej cipkę. Zawsze mile wspominałem jej ciasną cipkę, która była wręcz ideałem cipki zresztą jej druga dziurka również.  Spojrzałem na zegarek zbliżała się 22 a ja ją pieprzyłem klęcząc przed łóżkiem a Ona na krawędzi łóżka z rozłożonymi nogami zapraszała mnie do środka. Nie zmienialiśmy wiele pozycji po prostu sprawialiśmy sobie wiele przyjemności bez zagłębiania się w kamasutrę a z minuty na minutę sex stawał się coraz bardziej ostry i wyuzdany.

– Pieprz mnie! – krzyknęła

– Jeb swoją sukę! – dodała

Jej wulgarny język idealnie pasował do coraz bardziej perwersyjnej atmosfery, więc również nie żałowałem sobie wulgaryzmów które jeszcze bardziej nas nakręcały. Wydawało się jakbyśmy odkryli swoje karty jacy tak naprawdę jesteśmy w seksie i co było dla mnie wręcz nokautujące, bo okazało się, że bardzo podobni.

 Jęczała coraz głośniej i chyba co jakiś czas przeżywała orgazm lub co najmniej ekstremalną przyjemność zbliżoną do orgazmu, bo jej ciało pokazywało to bardzo mocno.

Wiele razy przerywała pieprzenie i brała do ust mojego kutasa, aby polizać go zachłannie i po chwili rozłożyć nogi i czekać ponownie na kutasa. Ja również chętnie co jakiś czas lizałem jej pizdeczkę i chwilami drugą dziurkę, na którą też miałem ochotę. Wydawało się, że ona również i tam by chciała kutasa, ale nie doszło do tego tej nocy. W końcu, kiedy bawiłem się jej drugą dziurką wkładając lekko w nią palec powiedziała, że niebawem wsadzę jej i tam kutasa.

Dawaliśmy sobie dużo przyjemności, odleciały gdzieś w dal wszelkie problemy i nudna codzienność, naprawdę świetnie się uzupełnialiśmy a to był dopiero początek. Noc była młoda, dopiero zbliżała się północ. Nie było ani chwili wytchnienia albo ja kucałem przed łóżkiem na kolanach pieprząc ją w ten sposób, albo robiłem to od tyłu, a kiedy to nam nie starczało to Ona siadała na mnie ujeżdżając mojego kutasa do tego jęcząc i krzycząc bardzo głośno.

– Suce się podoba? – spytałem podniecony

– Tak, pieprz swoją sukę! – odpowiedziała

– Chciałabym, żeby ktoś na nas patrzył, jak się pieprzymy!

– Kto?  – spytałem

– Obojętnie – odpowiedziała podniecona.

Zapewne pomyślała o jakimś mężczyźnie albo parce, bo raczej nie o kobiecie. – pomyślałem.

Wiem jak bardzo może to kręcić, jak ktoś patrzy wiec takie fantazje bardzo mi się spodobały.

– Chciałbym cię tak rżnąc częściej suko!

– Możesz mnie rżnąć, kiedy chcesz i gdzie chcesz! – dodała

Nie zwalnialiśmy tempa i kiedy ponownie zwróciliśmy do pozycji, w której ja klęczałem na dywanie przy łóżku popychając ją i obserwując z przyjemnością jak mój kutas znika w jej pizdeczce. Nagle z jej cipki wytrysnął strumień moczu a po chwili znowu. Jak to mnie podnieciło!

– Sikaj! – powiedziałem, bo najwyraźniej miała na to ochotę.

– Oj nie. – powiedziała.

– Zsikaj się wiem, że chcesz…

Wtedy Ona wstała złapała mnie za rękę i pociągnęła do toalety. Usiadła na muszli rozkładając nogi i zaczęła lać silnym strumieniem moczu. Stałem przed nią ze sterczącym kutasem, moja ręka bezwładnie sięgnęła do jej cipki, a maja dłoń zalał silny ciepły strumień jej moczu, Nie przeszkadzała mi to wręcz odwrotnie i zacząłem w tym czasie masować jej tryskająco cipke. Sikała bardzo długo a mnie to tak podnieciło, że się spuściłem przed nią na jej cycki. Kiedy skończyła skierowała się do łazienki na szybki prysznic i po chwili była ponownie w sypialni.

Myślałem, że zdaje sobie sprawę, że właśnie się spuściłem i że potrzebuje chwile przerwy na dalsze zabawy. Ona jednak nie więziła pod uwagę tej opcji, bez ceregieli usiadła na mnie i mojego kutasa włożyła sobie do cipki a on zareagował ponownym zwodem. Siedziała na mnie zjeżając mnie naprawde sporo czasu, ale co jakiś czas wyciągała z siebie kutasa, żeby mi zrobić Loda albo przez chwile walić mi konia.

– Jaki on twardy – krzyknęła

– Pieprz mnie w pizdę! – dodała

– Oj boli! – w końcu usłyszałem chyba już w 3 godzinie seksu.

– Nie chcesz już? – spytałem zmartwiony, że ją boli.

– Ma boleć! Pieprz mnie! – odpowiedziała i mój kutas stał się jeszcze bardziej twardy.

Kiedy zmieniłem pozycje na ponownie tą, gdzie klęczałem przed łóżkiem. Zawołała:

– Zlej się na mnie!

Chciałem to zrobić i to bardzo a jej słowa mnie mocno podnieciły, ale nie chciałem swoim moczem zalać sypialni, nie przewidziałem takiego obrotu sprawy i żałowałem, że nie mogłem tego tym razem zrealizować.

– Zlej się!

Powtórzyła a po chwili usiadła na mnie ujeżdżając mnie bardzo ostro. Co jakiś czas przerywała pieprzenie i siadała mi na twarzy a ja z przyjemnością ją lizałem, w przerwach waliła mi też konia lub lizała kutasa. Jednak mimo jej zachęty żebym się zlał na nią i podniecenia z tego powodu nie zrobiłem tego, ale mam nadzieję, że kiedyś przygotujemy się do tego odpowiednio…, jeżeli będzie miała ochotę.

Minęła 2 w nocy i 4 godzina naszego seksu. Przyjaciółka padła na łóżko mając dość a ja znowu nie zostałem zaspokojony, kutas chciał się wyładować, ale nie było mi to dane.

Kiedy się obudziliśmy rano, wtulony w jej nagie ciało chciałem dokończyć tą noc, bo wydawało się to mocno niesprawiedliwe. Ale usłyszałem” mam ciebie dość”

Uśmiechnęliśmy się do siebie, bo wiedziałem co miała na myśli, miała dość seksu, co sprawiło mi spora satysfakcję.  Już dawno żaden sex /mimo braku do końca satysfakcjonującego zakończenia/ nie dał mi tyle spokoju i odprężenia. W końcu to był seks pełen intymności i braku zahamowani i diabelnie odpocząłem od wszystkiego. Już dawno nie byłem taki odprężony, ale i zmartwiony, że to było tylko jednorazowe.

Czy pójdziemy krok dalej? Nie wiem, wydaje się, że moja przyjaciółka spanikowała, kiedy się otworzyła i pokazała co lubi, a że jest „zwariowana” więc może być różnie, albo to ostatni seks albo początek intensywnego życia erotycznego… Chociaż jestem pewny, że poczuła się tak samo jak ja odprężona i zaspokojona.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 × 1 =